Zobacz poprzedni temat | Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Boski
Żółtodziób
Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 2:03, 17 Mar 2007 Temat postu: Liryki |
|
|
Byl już temat o naszych pracach jednak dotyczyl on glownie prozy. Piszecie czaem wiersze ? Odczuwacie czasem taka potrzebe ? Mi sie zdarzylo miec. O to pare przykladow mojej pisaniny.... nie smiejcie sie ;]
„Złoty dukat”
Me włosy zmierzwione
Spojrzenie szalone
Szczyty zdobyte
Pokonałem ... Cię
Zniszczyłem ... Cię
Zdeptałem ... Cię
Bogu wyzwanie rzuciłem
„Co moje zabiorę” mówiłem
Ale i resztę ukradłem
Bo nie wierze
W nieba istnienie
W duszy grzechów odpuszczenie
A jednak nadzieją hoduje
Ponadto co dzień ciężko pracuje
Na to co tej jedynej, kiedyś ofiaruję
Co kiedyś wymienię
Na miłość, zbawienie
Na mej zatraconej duszy odkupienie
W jej ramionach, słodkie zapomnienie
„Mozaika blasków duszy”
Życie wyciąga z bezdennych otchłani,
I mroku niepamiętnych czasów zakurzone rękopisy,
spisane kościstą ręką na pożółkłym papirusie.
Przez wieki, wciąż na nowo odkrywa
przed ciekawym człowiekiem piękno
miłowania wiary, w nowy, lepszy świat.
Ta sama koścista ręka, aczkolwiek już w innej koszuli
z koronkowym mankietem
i pod światłem innej lampy kołyszącej się pod powałą,
tysiąc kilometrów dalej, kreśli najwybitniejszą historię
wiary w miłość.
Znowu przeskakuję nad zatopionym w mlecznej mgle
wąwozem czasu, aby ujrzeć dokument, cyrograf .
Zapis okrucieństwa tych, którzy
do końca miłowali nadzieję, spisaną kościstą ręką ludzkiego widma bez twarzy.
A i nad tą kartą taka sama pochylona ręka.
Pozbawione mięśni, kości bijące o blat stołu
i pozbawione gałek oczodoły wbite w czarny całun nocy
próbujące przeniknąć myślą i logiką, niekiedy też uczuciem
prawdy rządzące światem i własną koleją losu
cały czas mając nadzieję na wiarę co rozjaśni mrok zwątpienia
Nie zrażam się tym, że życie się śmieje,
tak jak ty śmiejesz się ze mnie i podobnych do mnie
bo każdy człowiek ma nadzieję na miłość
i każdy z nas wierzy nadziei do samego końca
składając jej głęboki pokłon swym ostatnim, z dawna wyczekiwanym tchnieniem
na które czekał zmęczony, znużony, bez duszy niemal zupełnie
czekając na lepsze jutro, wciąż mając nadzieję na powtórne zbawienie
Jednak, gdy kurtyna zapadnie,
gdy zatopisz się w świetle i chwale,
lub w ciszy i nicości
jakie będzie miało znaczenie
czy miałeś nadzieje,
czy kiedykolwiek kochałeś,
czy twoja wiara była czysta i prosta jak wiara dziecka ?
Wtedy wszystko będzie oczywiste i jasne i przejrzyste
i piękne i dobre i tak banalnie nudne
A po twej duszy zostanie tylko rozbite naczynie
I niewidzialna ręka unosząca widmowe pióro nad kartą pożółkłego papirusu ....
P.S.
„Życie jest komedią dla tych co myślą,
Tragedią dla tych co czują, lecz ....
Czym jest dla ciebie , czy tylko chwilą,
którą masz zamiar zmarnować ?”
„Królowa Śniegu”
Delikatne ślady stóp odciśnięte na śniegu,
lekki zmysłowy krok wiatru stąpającego między drzewami,
który ozdabia je delikatnymi włosami szronu,
oraz schwytany promień słońca, odbijany pomiędzy wirującymi płatkami
zamarzniętej wody.
Cudny oddech lodowej zamieci przenika moje ciało
wstydliwym spazmem rozkoszy,
i te wplecione we włosy palce mrozu pieszczące skórę,
niczym płatki białego lotosu.
Serce rośnie, krew się gotuje, a pot spływa po czole.
Całuje miejsca gdzie przystanęło na chwilę Twoje święte ciało
Boskim blaskiem cały promieniuje
Czym, zasnął ? Nie, tylko padłem na chwilę zemdlony
Otwieram oczy, w zrodzonym z nagłej odwilży jeziorze
obmywam oblicze.
A z niego spogląda na mnie kreślony rozmytym konturem
mój portret. Własny.
„Przebłysk”
Wszystko to jest takie kruche,
ulotne i tymczasowe,
niczym nocna mara, niczym szept we mgle.
Każde uderzenie serca, toczy życie do głowy,
emocje i intelekt, odwieczny geniuszy duet
błądzący w każdym z nas, w okowach uwięziony.
To co opoką wydawało się, przez te wszystkie lata,
która stać będzie na wieki, na przekór wszystkiemu,
która każdej burzy się oprze,
dziś kroczy dumnie w orszaku Lucyfera.
Chciałbym mieć jeszcze kiedyś dawną wiarę i ideały,
odzyskać sens życia, bo bez niego te wszystkie starania
o kąpiel w morzu chwały, o uznanie, o splendor,
pozbawione są formy, znaczenia i treści.
A człowiek głupi wciąż myli gwiazdy,
z ich nocnym odbiciem lustrzanym na powierzchni stawu.
Wśród bezdennej zaś otchłani krąży błyskawica,
i złowieszczy krzyk, trwonionego powoli życia.
„Walentynka”
Gdy skała w tych dłoniach kruszeje,
gdy wino zamienia się w wodę,
gdy dopala się wewnętrzny ogień,
pozostaje nam jedynie jedno uczucie.
Ta jedna, jedyna myśl z którą nie chcesz pozostać samotnie.
Duszy zduszony krzyk,
niewypowiedziana skarga.
W ciszy przeżywany gniew.
Czy faktycznie to drugie Ja jest tak bardzo istotne ?
A może po prostu boisz się dziś, i boisz się także jutra,
tego co poranek, a wcześniej; teraz noc przyniesie.
Nagły powiew wiatru, liście szeleszczą za oknem,
lodowato zimne miejsce obok.
I Ty, wsłuchujący się w wrzask banshee.
Marzysz tylko o odrobinie czułości, o tym by nie być samemu,
by choć trochę się liczyć, by naprawdę kogoś obchodzić,
stać się na powrót człowiekiem.
Poznać cenę poświęcenia, gdy krew tryśnie z serca.
Poznać wartość uczucia, gdy na fragmenty rozbijesz się Ty.
„S@motność w sieci”
Pędzące życie klatki, sceny, obrazy
Szum, zgrzyt, wrzask, kakofonii obrazy
Sam samotny smutny singiel
W bestialsko samotnym tłumie smutnych singli
Krzyczę trwożliwie, zawodzę przez cisze
I tylko strach, pustkę, bicie serca słyszę
Wyrywam włosy, kaleczę me dłonie
Zbędne tu słowa
Ty Który Jesteś – puste prawdy twoje
Ty mnie nie, ja ciebie nie
Nie znam, nie lubię, nie kocham, nienawidzę
Boję się !
Odeszłaś ? Spokojnie w poduszkę płaczę
Świat pijany, miłość też naćpana
Szczerość banalnych prawd
Szczęście opłakuję
Odpowiedz mi człowieku !
Czego Ci brakuje ?
Milej lektury. Konstruktywna krytyka mile widziana ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
|
 |
Akolita
Żółtodziób
Dołączył: 31 Sty 2007
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z czeluści czasu
|
Wysłany: Sob 11:46, 17 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Ale napisałeś No, no nie spodziewałem się tego po tobie Ja tylko napisze, że też pisze, ale raczej nie pokazuje tego, co napisze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Boski
Żółtodziób
Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 14:34, 17 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Podobalo sie chociaz ? ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
|
Wszystkie czasy w strefie GMT + 3 Godziny
Strona 1 z 1
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|